Uwielbiam zabierać moich klientów na sesje w swoje ukochane miejsca. Plaża w Ciszycy jest dla mnie totalnym fenomenem, mieszkając w Warszawie bywałam tam tak często, jak tylko mogłam. Ogromne połacie piachu, majestatyczna rzeka i to światło! Mam hopla na punkcie wszelkich zbiorników wodnych, uwielbiam robić zdjęcia w takich warunkach, więc ucieszyłam się ogromnie, gdy Karolina i Piotr, z kilku moich propozycji, wybrali właśnie to miejsce!

Wszystko nam sprzyjało tego dnia, wrześniowe słońce oświetlało nas ciepło, jak na końcówkę lata przystało. Do tego spotkałam się z cudowną parą, której piękny ślub fotografowałam dosłownie 4 dni wcześniej! Obserwować taką miłość, to dla mnie prawdziwy zaszczyt, aż wzruszałam się patrząc na nich… Spojrzenia i gesty znaczą więcej niż najbardziej kreatywne pozy do zdjęć. Dziękuję, za Wasze zaufanie i pokazanie mi swoich emocji, działa się magia!